GRUDNIOWE ZAKUPY ♥ + STYLIZACJE

Witam Cię!

Wszyscy miewamy gorsze dni, ja również. Gdy za oknem plucha, ciemno i zimno, a w pracy czy w życiu prywatnym znów poszło coś nie po mojej myśl, kiedy ktoś nacisnął mi na odcisk, bądź po prostu wstałam lewą nogą. Jest jednak coś, co zawsze jest w stanie poprawić mi nastrój. Zakupy!

Po ostatnich odwiedzinach u mamusi moja szafa wzbogaciła się o 3 pary spodni, 2 bluzeczki, bluzę i ciepły sweter.

Oto kilka propozycji na stylizacje:

Koszula w prążki, którą mogę ubrać zarówno do jeansów, jak i spódniczki. Uwielbiam takie wielozadaniowe ciuchy. W tym wydaniu z klasycznymi, lekko połyskującymi rurkami. Do tego wisiorek w kolorze starego złota oraz moja nowość – zapach Chloe 

Są takie dni, gdy mam ochotę na pełen luz i wygodę, dlatego w kolejnym zestawieniu szara bluza, która sięga do pępka (tylko ze spodniami z wysokim stanem!) i jeansy rurki. Czy wiecie jaki miałam problem, aby znaleźć porządne, dopasowane i wygodne jeansy? Przymierzyłam ok. 10 par spodni, w kilku różnych sklepach, głównie były za długie, niedopasowane, i miały dziwne rozstawienie kieszeni. Ale te na zdjęciu są idealne! Do zestawu dokładam grudniowe must have – świąteczne skarpetki.

Ostatnia stylizacja, połączenie elegancji i wygody: w roli głównej biała, półprzezroczysta bluzeczka zapinana pod szyję, czarne materiałowe rurki oraz ciepły sweter z modnym wzorem. Fajnym akcentem jest lakierowany pasek w złotym kolorze.

Całe zakupy w stonowanych kolorach – moich ulubionych o tej porze roku.

Wybaczcie za słabe wyeksponowanie stylizacji, w przyszłości postaram się o zdjęcia strojów na sobie, w miarę możliwości pogodowych oraz dostępności mojego osobistego forografa

A co jest Twoim must have tej zimy?

127 komentarzy

  1. Zakochana jestem w tym kardiganie w azteckie wzory! 😍 Ale wszystkie stylizacje mi przypadły do gustu.

    O dziwo (bo wcześniej za nimi nie przepadałam) moim must have tej zimy są golfy! 😊❄

    1. Mi golfy podobają się na kimś, a ja wciąż nie mogę się przekonać! Może kiedyś do tego..dorosnę? Hihi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.